HP Rossignol – narzędzie czy gadżet?
February 5, 2011 | w kategorii: Ciekawostki, Notebook
Na rynek ma wejść nowy notebook zaprojektowany wspólnie przez firmy HP i Rossignol (jeden z najbardziej znanych producentów odzieży sportowej i akcesoriów narciarskich). Producenci zwarli szyki by zaproponować klientom coś zupełnie niezwykłego. A może to tylko bardzo droga reklamówka?
Chodzi o notebook zaprojektowany w dwóch wersjach – „lżejsza” dla pań i bardziej wydajna dla panów. Zewnętrzny design został dopasowany do linii nart zaprojektowanych przez Rossignola. Ta sama firma jest też autorem oryginalnych tapet, które znajdziemy w „damskiej” i „męskiej” wersji notebooka.
Pomysł wydaje się nawet niezły, gdyby nie to, że producenci postanowili w dwóch odmianach modelu umieścić nieco inne podzespoły. Ten pomysł wydaje się już nieco ryzykowny, wziąwszy pod uwagę, że panie otrzymają komputer o mniejszych parametrach. Podczas kiedy w „damskiej” wersji otrzymamy procesor Intel Core i3-380M oraz pamięć 3GB DDR3, w modelu dla panów jest to odpowiednio Intel Core i5-480M i DDR3 4GB. Prawda, że ryzykowne? Oczywiście poza tym ta limitowana seria notebooków ma swoje wielkie zalety. Dobrej jakości kamera internetowa HP True Vision, cyfrowy potrójny mikrofon, matryca LED Bright View o przekątnej 15,6 cala. Wszystko to sprawia, że mamy do czynienia dobrej jakości sprzętem, zwłaszcza jeżeli chodzi o łączność internetową ze światem oraz multimedia.
Jednak parametry komputera pozostawiają pewien niedosyt, zwłaszcza w kontekście zróżnicowania na męski i damski, z niekorzyścią dla tego ostatniego. Można odnieść wrażenie, że to tak na prawdę gadżet zaprojektowany z myślą o męskiej publice, która z pewnością chętnie zakupi takie cudo dla siebie i dla swojej wybranki. Można mieć jednak pewne wątpliwości czy kobiety rzucą się na ten model, mający udowodnić, że tak na prawdę nie korzystają w takim stopniu z pamięci i procesora jak przedstawiciele męskiej populacji.
A tak poważnie – jest to gadżet sezonowy, mimo interesujących parametrów naznaczony pewnym falstartem już w momencie zejścia z taśmy produkcyjnej.